Moja niezapomniana podróż. Przystanek 3: hotel, Rzeszów


Po wyjeździe z Krakowa wiedzielismy, ze następny nocleg będzie gdzieś w okolicach Rzeszowa, ale nie mieliśmy żadnego konkretnego adresu. Ważne bylo, żeby było na trasie i żeby było blisko do lotniska.


Nasz priorytet był prosty : ma byc
hotel i ma być Rzeszów. No i spotkała nas miła niespodzianka : kilka kilometrów od lotniska w Jasionce zobaczyliśmy informację : www.bluediamond-hotel.pl/pl/hotel-rzeszow . Cztery gwiazdki co prawda, ale pomyślelismy, że raz się żyje, jak szaleć to szaleć.


Hotel - Rzeszów.14121241277(7)


Postanowiliśy spędzic w hotelu jedną noc, i zobaczyc czy jest wart grzechu. Na reklamie wyglądał bardzo zachęcająco. No cóż, to w końcu błękitny diament. Już na wstepie okazało się, ze mieliśmy szczęscie i możemy skorzystać z pakietu Only 4 U na jeden nocleg i ze mamy w pakiecie nielimitowany voucher na dowolne usługi w strefie relaksu naszego diamentowego hotelu.


14121241277(6)


Po wyczerpującej podrózy właśnie tego było nam trzeba. Trudno było się zdecydować, bo doba ma tylko 24 godziny a oferta była nieskończona. Najpierw była obiadokolacja: wykwintna kuchnia zaskoczyła nas bardzo pozytywnie. Potem poszliśmy na odnowę biologiczną, do sauny i zakończyliśmy wieczór pijąc pyszne drinki na basenie. Szkoda było wyjeżdżać. Ten hotel na trasie Rzeszów – Kraków to miejsce, którego długo nie zapomnimy.